Urlopowe makro

No i jestem po pierwszej części urlopu. Czasu jednak miałem tak mało, że moja wyprawa na makro była wyjątkowo krótka. Coś tam jednak udało się sfotografować.

Szczególnie zadowolony jestem z muchy w locie jednak muszę popracować jeszcze nad techniką, bo jakość pozostawia wiele do życzenia. Jak zawsze pojawił się mój „stary znajomy” – Tygrzyk Paskowany. Tym razem dopadł konika polnego (a raczej dopadła, bo to samica). Zaskroniec wygrzewał się w słońcu w korzeniach nad samym brzegiem jeziora, jaszczurka czaiła się na piachu, a żuczki spokojnie kopulowały w trawie :-)

Tomasz Niewęgłowski Opublikowane przez:

Fotograf od dzieciństwa. Zawodowo grafik od 2000 r. Obecnie brand designer i założyciel kolektywu kreatywnego Fogravis. Prywatnie mąż, ojciec i miłośnik ciszy na łonie natury.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz